Forum Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE Strona Główna Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE
Stroroom WERTTREW'a
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Tropami rodzinnej opowieści
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE Strona Główna -> Zasłyszane opowieści i "legendy"
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
flint
Junior



Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:06, 05 Sie 2009    Temat postu: Tropami rodzinnej opowieści

Witam!
Korzystając z tego, że zarejestrowałem się na forum chciałem podzielić się z Wami opowieścią, której tropami podążam od lat próbując zweryfikować co jest w niej prawdziwe.
Historia ta jest jak najbardziej warszawska Smile
Będę pisał ją w odcinkach a ponieważ wciąż prowadzę poszukiwania zapewne nigdy się ona nie skończy. Oto ona:

Mój Dziadek zagrożony aresztowaniem przez Niemców w październiku 1939 r. uciekł ze swojej rodzinnej miejscowości położonej pod Włocławkiem ukrywając się w okolicach tego miasta. Jak się okazało miał szczęście bo 18 jego kolegów, którzy nie zdołali uciec zostało rozstrzelanych.
W październiku tereny zachodnie II RP zostały włączone do III Rzeszy.
Dziadkowi nie pozostało nic innego ja uciekać dalej.
Pod koniec 1939 lub na początku 1940 r. przedarł się do Warszawy. Na szczęście miał tam rodzinę. Zamieszkał u niej w obecnie nie istniejącej kamienicy na ul. Solec 113. (niedaleko rogu z ul. Tamka) Prawdopodobnie jeszcze we Włocławku dziadek wyrobił sobie fałszywą metrykę urodzenia. Na jej podstawie zalegalizował się Generalnej Guberni. Nazywał się teraz Stefan Krysiak, rocznik 1899, urodzony we Włocławku.
Udało mu się zatrudnić w Zakładzie Oczyszczania Miasta. Z Solca na Karową miał do pracy bardzo blisko.
Niewiele zachowało opowieści z lat pobytu Dziadka w okupowanej Warszawie. Pracował ciężko jako śmieciarz, podobno z racji wykonywanej profesji brał udział w akcji pomocy Żydom. Śmieciarki ZOM-u miały przepustki i dostęp do Getta.
Znów "podobno" dziadek przez cały swój pobyt w Warszawie brał udział w konspiracji.
Jak wiadomo tragiczna okupacja stolicy zakończyła się jeszcze bardziej tragicznym powstaniem. Jak opowieści rodzinne głoszą dziadek miał w nim wziąć udział...
W każdym razie po wyzwoleniu gruzów Warszawy i oswobodzeniu w styczniu 1945 r. naszej rodzinnej miejscowości Dziadek cały i zdrowy powrócił po ponad pięcioletniej tułaczce do rodziny.

CDN Smile


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez flint dnia Pią 12:04, 07 Sie 2009, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
flint
Junior



Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:36, 05 Sie 2009    Temat postu:

Z wojennej tułaczki Dziadek przywiózł trzy pamiątki. Może było ich więcej ale wiem tylko o nich. Były to:

1. Legitymacja pracownika Zakładu Oczyszczania Miasta
2. Kennkarta
3. Pewna jeszcze legitymacja.

Z jego pobytu w Warszawie w latach 1940 - 1944 nie zachowało się też zbyt wiele opowieści. Czy czas temu nie sprzyjał, czy mój dziadek nie był zbyt wylewny co zresztą było dość zrozumiałe w latach głębokiego PRL.
Dziadek zmarł w 1969 r. Odszedł i wiedzę o swoich okupacyjnych losach zabrał ze sobą tam skąd wydobyć jej nie sposób.
Przyszedł czas, kiedy dorosłem do wieku, na tyle świadomego, że zainteresowałem się "dziadkowymi dziejami". Okupowana Warszawa, powstanie to były hasła emocjonujące nastolatka, dla którego chłopcy z AK byli idolami. Zacząłem wypytywać swojego ojca i jego siostry o losy dziadka jednak nikt nie potrafił powiedzieć mi nic szczególnego. Jedynym materialnym dowodem, mogącym świadczyć o tym, że opowieści są w jakiejś mierze prawdziwe była pewna legitymacja, którą po śmierci ojca mój tata zabrał do naszego domu. Pozostałe dokumenty wymienione powyżej mimo, że istniały w świadomości rodziny, zaginęły.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez flint dnia Pią 12:05, 07 Sie 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
flint
Junior



Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:57, 05 Sie 2009    Temat postu:

A oto owa legitymacja.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez flint dnia Śro 21:57, 05 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maciejszkocki
Don Penetratore



Dołączył: 14 Mar 2006
Posty: 2825
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 43 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: z Mokotowa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 8:29, 06 Sie 2009    Temat postu:

Bardzo ciekawe. Dziękuję!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Czw 8:42, 06 Sie 2009    Temat postu:

I jaki ciekawy dokument. I żelazna konsekwencja w przedstawianiu wizerunku orła (bo chyba dobrze widzę, że jeden ma nakrycie głowy, a drugi je zgubił?).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
flint
Junior



Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:11, 06 Sie 2009    Temat postu:

Czując niedosyt posiadanych informacji postanowiłem dowiedzieć się więcej o tym co Dziadek robił w latach okupacji w Warszawie.
W czasach grubo przed internetowych nie było to takie proste. Musiałem dowiedzieć się co to była Polska Armia Ludowa i jaką rolę odegrała w powstaniu warszawskim. Niestety nie były to zbyt obszerne informacje.
Nie traciłem jednak nadziei. Pisałem listy do przeróżnych archiwów w tym nawet do archiwum KC PZPR, które w swoich zasobach posiadała również dokumenty Armii Krajowej oraz innych organizacji z okresu Powstania Warszawskiego. W swoich poszukiwaniach dotarłem nawet do dawnego pracownika Zakładu Oczyszczania Miasta, działacza warszawskiej konspiracji i powstańca (o który jeszcze napiszę).
Wszystko na nic.
W trakcie poszukiwań dowiedziałem się, że żyje jeszcze kuzynka dziadka, Wacława Markowska, w której mieszkaniu na ulicy Solec 113/72 dziadek mieszkał w czasie okupacji. Napisałem list do cioci i wkrótce otrzymałem odpowiedź, która postawiła kres moim poszukiwaniom.
Otóż napisała ona, że owszem Dziadek mieszkał z nią i jej mężem Feliksem ale przed powstaniem wyprowadził się do Piaseczna. Żadnych pamiątek ani zdjęć po nim nie pozostało ponieważ ich kamienica w czasie
powstania zawaliła się po bombardowaniu. Po wojnie nie została odbudowana.
Podłamała mnie ta wiadomość. Skoro Dziadek mieszkał w Piasecznie to w powstaniu przecież udziału wziąć nie mógł.
Skąd jednak wziął legitymacje świadczącą o tym, że w szeregach PAL-u walczył?

Na zdjęciu: Ul. Solec 113



CDN


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez flint dnia Pią 12:07, 07 Sie 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kester
Zasłużony dla SW



Dołączył: 05 Lip 2007
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 10:22, 06 Sie 2009    Temat postu:

Co do orzełka to sprawa jest oczywista. Legitymacje wydrukowali jeszcze za Niemca, a wydali panu Zygmuntowi 15 I 1944, czyli już w czasie "prawdziwego" i jedynie słusznego "wyzwolenia".

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Czw 10:59, 06 Sie 2009    Temat postu:

Oczwiście, ja tyko pozwoliłem sobie zauważyć, że jak się "rzuca okiem" to całość wesoło wygląda.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WERTTREW dnia Czw 20:53, 06 Sie 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mohort
Moderator



Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 3979
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 109 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, Powiśle - Mokotów

PostWysłany: Czw 12:19, 06 Sie 2009    Temat postu:

A ja dalej nie rozumiem o co chodzi Kesterowi nie tyle z przeistoczeniem się orzełka co z wspomnianym przez Niego wydarzeniem związanym z datą wydania tego dokumentu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kester
Zasłużony dla SW



Dołączył: 05 Lip 2007
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 16:03, 06 Sie 2009    Temat postu:

15 stycznia to jest data wejścia wojsk radzieckich na obszary wokół Warszawy (m.in. tego dnia wyzwolono Grójec) i od tej daty zaczęły działać prawie oficjalnie różne czerwone instytucje w tym również delegatury AL (a PAL był już formalnie skoligacony z AL). I dlatego na pieczątce jest wrona a nie orzeł. Prawie natychmias zaczęto również wydawać różne tymczaowe dokumenty itp.

To że dziadek mieszkał przed Powstaniem w Piasecznie nie znaczy, że nie mógł wziąć udziału w Powstaniu.
Ciekawy jest natomiast fakt wstąpienia do PAL właśnie 1 sierpnia 1944. Mogło po prostu być tak, że zgłosił się do pierwszej jednostki jaką spotkał i tak trafił do PAL. Zdarzało się również i tak, że żołnierze AK, którzy nie dotarli na miejsca koncentracji swoich jednostek walczyli w innych jednostkach, nie koniecznie AK-owskich...

Natomiast fakt, że legitymację wydano 15 stycznia może świadczyć, że po Powstaniu wrócił do Piaseczna i tam wydano mu ten dokument.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
kester
Zasłużony dla SW



Dołączył: 05 Lip 2007
Posty: 931
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 20 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 16:30, 06 Sie 2009    Temat postu:

A może powinieneś zajrzeć na Hankiewicza?

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
flint
Junior



Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:35, 06 Sie 2009    Temat postu:

kester napisał:
A może powinieneś zajrzeć na Hankiewicza?

[link widoczny dla zalogowanych]


Byłem, byłem ale o tym potem Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berjer
Przyjaciel Stroroom



Dołączył: 18 Lis 2006
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:57, 06 Sie 2009    Temat postu:

kester napisał:
15 stycznia to jest data wejścia wojsk radzieckich na obszary wokół Warszawy (m.in. tego dnia wyzwolono Grójec) i od tej daty zaczęły działać prawie oficjalnie różne czerwone instytucje w tym również delegatury AL (a PAL był już formalnie skoligacony z AL). I dlatego na pieczątce jest wrona a nie orzeł.


Pozwoliłem sobie na "wytłuszczenie' i dodanie koloru do części powyższej wypowiedzi "kestera". Stanownczo NIE zgadzam się z nazywaniem orła "wroną". W koronie czy bez korony, w takiej czy innej postaci - orzeł jest zawsze orłem i naszym godłem państwowym.

Jestem bardzo ciekawy czy "kester" napisze gdzieś, że marszałek Józef Piłsudski w pewnym okresie nosił na czapce "wronę" - bo nosił orła bez korony. Jestem w posiadaniu archiwalnej legitymacji Związku Legionistów Polskich - na której też jest orzeł bez korony. Mogę tu wstawić fotografię.

W Muzeum Powstania Warszawskiego spotkałem się z tym, że przewodnik omawiając zdjęcia na którym jest Gen. Z. Berling - mówiąc o orle na czapkach żołnierzy I Armii Wojska Polskiego - nazywa go tak jak podobno nieraz mówili "ruscy" - t.j. "kurica".

A jest to autentyczny orzeł piastowski. To też mogę udowodnić odpowiednimi fotografiami.

Nie chcę tu nikogo urazić - ale myślę, że powinniśmy zawsze używać właściwej nazwy naszego godła - bez względu na częściowe zmiany jego wyglądu w pewnych okresach "słusznych" i "nie słusznych" naszej historii.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 1 temat

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Czw 18:25, 06 Sie 2009    Temat postu:

kester napisał:
Ciekawy jest natomiast fakt wstąpienia do PAL właśnie 1 sierpnia 1944. Mogło po prostu być tak, że zgłosił się do pierwszej jednostki jaką spotkał i tak trafił do PAL.

Mogło być też tak, że ten dokument wydawano na podstawie ustnego oświadczenia i jak Właściciel powiedział, że działał od tej daty to taką wpisali.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
flint
Junior



Dołączył: 03 Sie 2009
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/7

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:19, 06 Sie 2009    Temat postu:

Po opisanym wyżej liście od ciotki na długo porzuciłem odszukiwanie warszawskich tropów Dziadka. Wydawało mi się to pozbawione szansy na jakikolwiek sukces. Żadnych świadków, żadnych dokumentów.

Minęło wiele lat. Pewnego dnia przeglądając pewną stronę internetową poświęconą budowaniu drzewa genealogicznego, w którym ostro udzielają moi krewni doznałem szoku. W jednym z albumów znalazłem skany poniższego dokumentu.
Okazało się, że u jednego z moich kuzynów w jakiejś zapomnianej szufladzie odnalazła się legitymacja Dziadka a właściwie "Książeczka Porad Lekarskich"
z okresu jego pracy w ZOM w latach 1940 - 44.



Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez flint dnia Pią 12:08, 07 Sie 2009, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE Strona Główna -> Zasłyszane opowieści i "legendy" Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin