Forum Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE Strona Główna Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE
Stroroom WERTTREW'a
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na wojennej ścieżce w okolicach Augustowa.
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE Strona Główna -> Nasze odkrycia w całej Polsce
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Pią 23:24, 07 Sie 2009    Temat postu: Na wojennej ścieżce w okolicach Augustowa.

Kolejna okolica, jaką "zaliczyłem" w tegoroczne wakacje to mówiąc ogólnie tereny pomiędzy Augustowem i Sejnami. "Zaliczałem" je na kilka sposobów, a w tym wątku chciałbym pokazać na co można natknąć się, w tamtych okolicach poszukując śladów po prowadzonych tu działaniach wojennych.
Poniżej:
- dwa pierwsze zdjęcia to resztki polskiego, dwukondygnacyjnego schronu (odporność "D"), jednego z dwóch zbudowanych w lipcu 1939 roku. Schron choć został obsadzony we wrześniu przez oddziały KOP, nie brał udziału w walce. Zniszczony przez sowietów, którzy dotarli tu zdaje się 23 września 1939. Obiekt znajduje się w Augustowie.
- pomnik we wsi Okółek upamiętniający bój oddziału AK z wojskami niemieckimi w dniu 12 sierpnia 1943 r.
- dwa zdjęcia z okopami, gdzieś w lasach pomiędzy Zelwą i Gibami.
- dwa zdjęcia zapór przeciwczołgowych (sowieckich zdaje się) z rejonu Gib.
- droga w kierunku Tatarczyska. Wzdłuż niej znajdowało się lotnisko polowe, z którego przeprowadzano naloty na Grodno.
[link widoczny dla zalogowanych]

W ramach uzupełnienia jeszcze kilka zdjęć z naszych bardziej wnikliwych poszukiwań prowadzonych w tym rejonie.
[link widoczny dla zalogowanych]
Wyszły nam łuski (sowieckie), obejma przypominająca sprzęt do mocowania np. gaśnicy, dziwne "pudełeczka" (kompletnie nie wiem z czy je zjeść?) oraz dwa ogniwa gąsienicy. Jest bardzo podobna do tych jakie stosowano np. w sowieckich czołgach T-60, T-70 oraz w pojazdach STZ "Komsomolec". Jednak nie jestem specem od "tanków", więc może to być coś zupełnie innego i w dodatku mało ciekawego. Choć wolałbym, by tak nie było Wink


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez WERTTREW dnia Wto 21:27, 11 Sie 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
E
Senior



Dołączył: 21 Kwi 2008
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 16:09, 08 Sie 2009    Temat postu:

Witam.

Co prawda nie znam się na żadnym uzbrojeniu i mogę się mylić , ale swego czasu mój ślubny znalazł w Twierdzy Modlin naboje do Mosina. Zaczęła się wtedy "penetracja" internetu i zbieranie wszelkich wiadomości na temat tego karabinu.
Karabin miał ładownik na pięć nabojów - może to właśnie te "pudełeczka"?
Poniżej link do strony o nabojach do Mosinów, jest tam odnośnik do ładownika, nawet raz udało mi się w niego wejść - w odnośnik nie ładownik

[link widoczny dla zalogowanych]

Mam nadzieję, że mi wybaczycie jeśli się pomyliłam Embarassed


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Sob 17:03, 08 Sie 2009    Temat postu:

To raczej nie będzie to, ale dziękuję za intencję.
Zresztą łuski od Mosina 7,62 też tam trafiliśmy, czyli wszystko jest "w temacie". Wink


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
snake242
Senior



Dołączył: 02 Lis 2006
Posty: 736
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 13 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Pruszków

PostWysłany: Sob 23:21, 08 Sie 2009    Temat postu:

No ładnie Wert Wink To ja nie wiedziałem że nawet z piszczałką śmigasz Wink Gratuluję trafień. Pytałeś już o te "pudełeczka" na "Łodkrywcy"?
Też jestem ciekaw od/do czego one mogą być.

P.S.
Ja zwiedzałem Ustkę, również na kilka sposobów (bez wykrywki niestety,czego serdecznie żałuję) i jestem w trakcie opracowania tematu, chociaż częściowo już można podejrzeć kilka fotek w galerii z mojej stopki.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Nie 1:46, 09 Sie 2009    Temat postu:

snake242 napisał:
... To ja nie wiedziałem że nawet z piszczałką śmigasz ...

Bo ja o wszystkim nie mówię publicznie. Generalnie staram się robić to, na co mam ochotę lub/i możliwości. Wink

snake242 napisał:
... Pytałeś już o te "pudełeczka" na "Łodkrywcy"?

Tam akurat nie planuję pytać póki co, ale jak coś z nich "wyjdzie" to napiszę. Cool

A za gratulację dziękuję, choć do Twoich wyczynów to mi dość daleko.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Wto 12:50, 11 Sie 2009    Temat postu:

Mogę chyba spokojnie wrócić do tematu gąsienicy, bo najwyraźniej udało się zidentyfikować od jakiego typu pojazdu ona może pochodzić. Okazało się, że mój pomysł z sowieckim T-60 (lub T-70) okazał się być "prawie" trafiony. "Prawie", bo kolega z innego forum zasugerował żeby szukać wśród wersji maszyn zbudowanych na podwoziu tychże lekkich czołgów. Padła konkretna nazwa, poszedłem tym tropem, bo przez miejsce w którym wydłubaliśmy te gąsienice machina wojenna przejechała w 1944 roku a i użycie właśnie tego pojazdu było bardziej prawdopodobne niż telepanie się tam przestarzałymi czołgami. Dokładniejsze przeszukanie internetu pod tym konkretnym kątem przyniosło najpierw takie rysuneczki:
[link widoczny dla zalogowanych]

A później takie foto:
[link widoczny dla zalogowanych]
Jest ono tym istotniejsze, że na ogniwach gąsienicy widać wybite numery. Znajdują się one także na tych wykopanych przez nas (choć może na zdjęciu niezbyt można je dostrzec to wierzcie mi są!). Ogniwa na tym zdjęciu mają jeszcze dwie cechy identyczne z tymi naszymi, a różniące je od ogniw z T-60 i T-70 - brak otworu z boku oraz mniejszy prześwit w zębach.

Co za tym idzie spróbuję się upierać, że znaleziona przez nas gąsienica należy do takiego oto pojazdu:
[link widoczny dla zalogowanych]

A że w tamtych okolicach w 1944 roku widywano tego typu sprzęt świadczyć może np. to zdjęcie przedstawiające SU-76 w okolicach Wilna.
[link widoczny dla zalogowanych]
Jest jeszcze inne z walk na Białorusi (to też tamte okolice w sumie), ale jest ono troszkę zbyt drastyczne, więc póki co daruję je sobie.

I jeszcze jedno. Zobaczcie tę fotkę:
[link widoczny dla zalogowanych]
Zobaczcie gdzie sobie gieroje wsadzili zapasowe ogniwa gąsienic! Jeżeli tak je wozili to np. zgubienie ich wydawać się może niezbyt skomplikowane ...


Gdyby moja koncepcja była jednak do kitu - informujcie!


P.S.
Zostały do identyfikacji jeszcze pieruńskie "pudełka" i obejma "do gaśnicy". Już wiem, że SU-76 miał gaśnicę i nawet wiem gdzie. Niestety nie wiem jeszcze jak ją mocowano.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Czw 12:51, 13 Sie 2009    Temat postu:

Oto kolejny krok do rozwikłania tajemnicy tych sprzętów wykopanych w wakacje. Tym razem "pudełeczka". Kolega z innego forum, ukrywający sie pod nickiem yoony przysłał mi takie oto foto plus informację, że takie pudełeczka montowano np. w samochodach opancerzonych BA-64. Oczywiście sowieckich. Czy były one też w SU-76? Tego nie wiemy... jeszcze.
Szukamy dalej. Smile

Oto wspomniane zdjęcie, na którym pozwoliłem sobie zakreślić pudełka.
[link widoczny dla zalogowanych]
Zdjęcie ze strony: [link widoczny dla zalogowanych] ... arWall.jpg


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Berjer
Przyjaciel Stroroom



Dołączył: 18 Lis 2006
Posty: 1701
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 49 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:14, 13 Sie 2009    Temat postu:

Czyli "popielniczki" na popiół ze "skrętów" w gazecie, palonych przez obsługę w czasie jazdy. A może to coś innego ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lawor11
Moderator



Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 1763
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 24 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:52, 13 Sie 2009    Temat postu:

A pewnie jakiś stary wojak, wiarus, co się w czołgach w czasie wojny poniewierał - ten może by wiedział, do czego te "popielniczki" służyły ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Pią 9:48, 14 Sie 2009    Temat postu:

Popielniczki (w monografii BA-64 wydanej przez Wydawnictwo Militaria) są opisane jako ... półki na granaty ręczne F-1. Do każdej popielniczki wchodziły 3 sztuki. Nadal ciekaw mnie jednak w jaki sposób były tam mocowane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mohort
Moderator



Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 3979
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 109 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, Powiśle - Mokotów

PostWysłany: Pią 9:54, 14 Sie 2009    Temat postu:

Znając radziecką myśl techniczną wszystkiego można się spodziewać...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
husky
Senior



Dołączył: 21 Lip 2006
Posty: 128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Ząbki

PostWysłany: Pią 11:04, 14 Sie 2009    Temat postu:

Uchwyt w popielniczce jak widać na zdjęciu jest ruchomy więc w jednej z pozycji granaty są zablokowane.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mohort
Moderator



Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 3979
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 109 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, Powiśle - Mokotów

PostWysłany: Pią 11:31, 14 Sie 2009    Temat postu:

Fragment z Wikipedii:
F-1 - radziecki granat obronny.
Tego rodzaju granaty wyposażone były w żeliwne skorupy z odlanymi na zewnątrz karbami. W zamierzeniu miało to powodować rozerwanie się granatu na odłamki o określonej masie. W praktyce skorupa rozpada się na kilka dużych odłamków i drobny pył. Duże odłamki mają bardzo duży zasięg (sięgający 200 metrów) i stanowią zagrożenie dla rzucającego.

Wypadało by się zatem zastanowić nad "technologią" użycia takiego granatu z pojazdu np. BA-64...
Wyrzucenie granatu przez załogę na odległość ok. 25 metrów (więcej pewnie nie uda się rzucić mając ograniczone wieżyczką ruchy) powodowało by pewnie także jakieś uszkodzenia samego pojazdu ...
Poza tym układanie mających raczej kuliste kształty granatów w prostokątnych pudełkach nie bardzo ma sens tym bardziej, że pojazdy te raczej poruszały się po urozmaiconym terenie i pewnie zablokowane tym uchwytem granaty bardzo szybko by się wysypały pod wpływem wstrząsów.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WERTTREW
Ojciec Założyciel



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 11234
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 302 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, PL

PostWysłany: Pią 12:15, 14 Sie 2009    Temat postu:

Odlamki F-1 latające na 200 metrów!! Ja się nie znam, ale czy to nie jest nieco zawyżona wartość?
Granaty z popielniczek zresztą może bardziej służyły za zapas dla załogi niż broń "zaczepna" i ciskana z wieżyczki?

Zgadzam się natomiast, że granty luzem latające po popielniczce to nieporozumienie, dlatego pozwolę sobie zauważyć, że mogły one znajdować się np. w blokowanych od góry "rączką" drewnianych wkładkach do popielniczek, w których wycięte były 3 otwory na włożenie granatów (na podobnej zasadzie jak jaja w lodówce).
To tylko taka tam teoria, ale granaty normalnie transportowane w skrzyniach też chyba luzem nie latały, tylko spoczywały w drewnianych wycięciach takich, czy innych?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Mohort
Moderator



Dołączył: 07 Lut 2007
Posty: 3979
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 109 razy
Ostrzeżeń: 0/7
Skąd: Warszawa, Powiśle - Mokotów

PostWysłany: Pią 12:40, 14 Sie 2009    Temat postu:

Granaty jak sama nazwa wskazuje były przecież przenoszone jak wie każdy żołnierz w chlebaku... a nie w "popielniczkach".
Mocowanie "lodówkowe" granatów ma sens ale dalej nie jestem przekonany co do zasadności instalowania ich akurat w wieżyczce pojazdu jako zapasu.
Opuszczając pojazd raczej zabrałbym karabin maszynowy (jeśli było możliwe szybkie jego zdemontowanie) niż napychał kieszenie granatami.

Ja też nie miałem okazji na szczęście widzieć wybuchu granatu F-1 w praktyce ale załączę jeszcze dwa źródła opisujące jego działanie:

F-1.
[Torecki Stanisław: 1000 słów o broni i balistyce. Warszawa 1982 s.77:]
F-1 - ręczny granat obronny konstrukcji radzieckiej, używany również przez Wojsko Polskie. Wykonany jest w kształcie jaja z grubościenną skorupą nacinaną na powierzchni zewnętrznej. Wyposażony jest w zapalnik czasowy typu UZRG, uzbrajany w momencie rzutu i powodujący rozerwanie granatu po 3,2-4 sek. Używany jest przeważnie w obronie do zwalczania odłamkami nacierającej piechoty. Ze względu na bezpieceństwo może być rzucany tylko z rowu (okopu) lub zza ukrycia. Masa 700 g, promień rażenia odłamkami do 200 m, średnia donośność rzutu 35-45 m.

[Mała encyklopedia wojskowa. Tom I. A-J. Warszawa 1967. s.467:]
Typ granatu: F-1. Rodzaj granatu: obronny. Działanie bojowe: odłamkowe. Działanie granatu: ze zwłoką. Palenie się urządzenia zapalającego w zapalniku: 3,2-4 sek. Promień rozrzutu i rażenia odłamków: 200 m. Ciężar granatu uzbrojonego: 700 g. Ciężar ładunku kruszącego: 60 g. Średnia donośność rzutu granatem: 35-45 m.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Wojenne tajemnice - WARSZAWA i OKOLICE Strona Główna -> Nasze odkrycia w całej Polsce Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin